środa, 11 maja 2016

Po ponad roku czas na...

...nie, niestety nie na powrót. Co prawda książki dalej czytam i raczej nigdy nie przestanę (ostatnio bardzo rozczarowałam się "Krzyżem Romanowów", zostałam zaskoczona "Stażystką"- i wcale nie tym, że JFK miał kochanki, ale samym sposobem narracji; a także przerażona "W ukryciu"), ale na pisanie o nich brakuje mi już czasu. A jak zaczęło brakować na pisanie to i do blogosfery jakoś rzadziej zaczęłam zaglądać. Choć może nie blogów, ale ich autorów mi brakowało.

Tym razem przyszłam pokazać Wam moje nowe miejsce w sieci. Bo zdecydowanie nie nową pasję. Pierwszy aparat dostałam już w wieku 7 lat i od tego momentu kolejne towarzyszyły mi prawie zawsze i wszędzie. Teraz chciałabym przemienić hobby w zawód. I jako, że w dalszym ciągu, w autopromocji jestem beznadziejna (może dlatego staję się weteranką rozmów o pracę), to mam nadzieję, że obrazki powiedzą same za siebie.

Zapraszam
(nie, nie czają się tam wirusy ani żadne brzydkie rzeczy)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza