poniedziałek, 25 marca 2013

"Wybierając się w podróż koleją, włóż czystą bieliznę... "Autobiografia"

..., ponieważ może zdarzyć się wypadek". Jest to jedna z wiktoriańskich mądrości, którymi uraczy swoich czytelników Agata Christie.

Autobiografia zdecydowanie nie jest jedynie zbiorem informacji o samej autorce. To co się od razu rzuca w oczy to fantastyczny opis czasów, w których przyszło jej dorastać i tworzyć. Z jednej strony dowiadujemy się jakim dzieckiem była Agata, co ją ciekawiło, czym się bawiła. Zaskoczeniem dla mnie była informacja, że nie była ona poddana żadnej edukacji. Nie skończyła szkoły, nie brała prywatnych lekcji, nie była kształcona w domu przez rodzinę. Była chyba ostatnim pokoleniem panienek, które miały umieć zachować się w towarzystwie, grać na fortepianie, rysować, mówić po francusku itd. Wpływ na to zapewne miał fakt, że była trzecim, najmłodszym dzieckiem swoich rodziców i byli oni dla niej zdecydowanie bardziej pobłażliwi niż dla jej starszego rodzeństwa.

Towarzyszymy autorce tak naprawdę od pierwszych zapamiętanych przez nią wspomnień, aż do roku 1965 kiedy skończyła pisać Autobiografię. Dzieli się ona z czytelnikiem zarówno chwilami sukcesu jak i klęski, pozwala nam zajrzeć do wnętrz jej domów i stać się miłym gościem, który bierze udział w ważnych dla rodziny wydarzeniach. Czujemy się zaproszeni do jej życia, a nie jak podglądacz, któremu ukradkiem udaje się podpatrzeć chwile intymności. Wrażenie to zwiększają jeszcze fotografie z różnych okresów życia autorki, jakimi książka została wzbogacona. Dzięki temu nie ma wrażenia czytania o osobie obcej, nieznanej. Jest to raczej jak słuchanie historii opowiadanej przez babcię, połączone z oglądaniem rodzinnego albumu.

Byłam pod wrażeniem siły jaką wykazywała autorka podczas obu wojen światowych. W trakcie pierwszej, jako młoda dziewczyna, pracowała w szpitalu opiekując się przywożonym z frontu rannymi. Później przygotowywała leki w przyszpitalnej aptece. Tę samą pracę wykonywała podczas kolejnej wojny. Drugą rzeczą, która wywarła na mnie wrażenie były jej liczne podróże. W czasach kiedy przemieszczano się dużo wolniej i zdecydowanie mniej wygodnie niż obecnie Christie jeździła na Bliski Wschód czy do Afryki. Autobiografię zaczęła pisać w Iraku gdzie przebywała na wykopaliskach archeologicznych. Miała wtedy 65 lat. I zdecydowanie potrafiła cieszyć się życiem.

Drugą stroną Autobiografii jest, dla mnie wręcz genialne, ukazanie "ducha epoki". Christie bez skrępowania pisze o problemach z zatrudnianiem służących, stosunkach jakie panowały w Anglii początków XX wieku, przebiegu prac archeologicznych. Dowiadujemy się przy okazji, że wstawienie do spiżarni zarekwirowanego domu 14 sedesów wojsko uznaje za ulepszenie, którego koszty powinien ponieść właściciel nieruchomości czy, że sama Agata w rubrykę zawód wpisywała "przy mężu" gdyż przez lata nie czuła się nikim więcej.

Niejednokrotnie trafiałam na rzeczy, które mnie wydawały się wręcz absurdalne, budziły uśmiech, a sto lat temu traktowane były z największą powagą jaką tylko można sobie wyobrazić. Trzeba przyznać, że sama autorka, patrząc z perspektywy czasu, niejednokrotnie dostrzega i podkreśla irracjonalność pewnych zachowań. Przypomina mi przy tym pannę Marple: szczerą do bólu, z przyjemnością plotkującą, a jednocześnie nie rozwodzącą się nad uczuciami i filozofią życia.

Autobiografię czyta się z taką samą przyjemnością i zaciekawieniem jak najlepsze kryminały Agaty Christie. Po raz kolejny autorka sprawia, że od książki nie można się oderwać. Polecam zdecydowanie.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Publicat


Książkę zgłaszam do wyzwania: Nie tylko literatura piękna...


12 komentarzy:

  1. Kolejna kobieca biografia, którą warto przeczytać! I zaskoczyłaś mnie kompletnie wiadomością o braku wykształcenia Christie!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że mnie też to zaskoczyło. Kończyła jakieś kursy zawodowe, ale to wszystko, a nie widać tego w jej książkach w ogóle.

      Usuń
  2. Co prawda nie jestem jakimś szalonym fanem twórczości Christie, ale Biografię kupiłem jak tylko znalazłem ją w księgarni :) Bardzo ładne wydanie - twarda oprawa, spory format, dobry papier :) A i sama treść pierwsza klasa. I ja polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście książka robi bardzo dobre wrażenie wizualne. Na szczęście treść też nie rozczarowuje :)

      Usuń
  3. Oj, chyba nie oprę się pokusie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie nie opłaca się jej zwalczać :P

      Usuń
  4. Pamiętam, jak zaczytywałam się jej powieściami - były takie wakacje, podczas których przez miesiąc czytałam jedną dziennie:) Wspaniałe czasy:) Każdemu, kto lubi Agatkę zawsze polecam jej znakomite wspomnienia z sezonów archeologicznych, które spędzała z mężem m.in. w Syrii. Kopalnia wiadomości o tamtych czasach, ale także lektura, po której brzuch boli ze śmiechu. "Autobiografię" na pewno czyta się równie znakomicie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś miałam podobnie. Dodatkowo nie zapamiętywałam tytułów przeczytanych książek więc potrafiłam jedną 2-3 razy czytać i zawsze zakończenie mnie zaskakiwało :)
      Na wspomnienia nie trafiłam. Pod jakim tytułem ich szukać?

      Usuń
    2. Ofiara ze mnie, zapomniałam napisać tytuł:) "Opowiedzcie jak tam żyjecie".
      Pozdrawiam,
      Ania

      Usuń
  5. Bardzo lubię kryminały Agaty, ale widzę, że jest szansa na to, by polubić ją jako osobę :) Z wielką przyjemnością zanurzyłabym się w tej biografii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie jawi się jako przesympatyczna osoba, także szanse na polubienie jej są dość duże :)

      Usuń
  6. Bardzo chciałabym przeczytać tę biografię. Wpisuję ją na swoją listę lektur na rok 2013 :) Książka jest zapewne pasjonująca. POZDRAWIAM:)

    OdpowiedzUsuń