czwartek, 17 października 2013

Na przekór Matce Naturze. "Droga po dziecko"

Pamiętacie Szaloną narzeczoną? Nie, to nie jest kontynuacja jej losów, ale dokładnie tak mogłaby zachowywać się Amy w obliczu procedury adopcyjnej.

Emma i James od dwóch lata starają się o dziecko. Kiedy, po wypróbowaniu wszystkich logicznych i nielogicznych sposobów, ich starania nie przynoszą skutku decydują się na kolejny krok: adoptują dziecko. A tak naprawdę to Emma decyduje, a James się pokornie godzi. Ma świadomość, że w takich sprawach jego żona jest jak żywioł- nie da się jej powstrzymać.

Pierwszy problem pojawia się gdy okazuje się, że w całej Irlandii nie ma "miejscowych" sierot do adoptowania. Emma postanawia więc, że będą się starać o dziecko z Rosji. W ten sposób zaczynają długi i żmudny proces adopcyjny, podczas którego muszą wykazać się licznymi zaletami i być obecni na niezliczonych spotkaniach.

Emma jest kłębkiem nerwów, który, obawiając się, że źle wypadnie przed ludźmi z ośrodka adopcyjnego i starając się pokazać z jak najlepszej strony, popełnia mnóstwo gaf i wpada na coraz bardziej szalone pomysły. W ukojeniu emocji zdecydowanie nie pomaga jej rodzina, która, podobnie jak bohaterka jest trochę szalona i ogromnie absorbująca. Pomoc nieść się stara Lucy, najlepsza przyjaciółka bohaterki, ale sama również nie daje sobie rady z potomstwem- córką narzeczonego, która usilnie stara się być "nastolatką z piekła rodem".

Dodatkowym smaczkiem powieści są ludzie, których Emma i James poznają w trakcie starania się o adopcje czy inne pary uczestniczące w tym samym kursie. To absolutna mieszanina charakterów i osobowości. Niektórych z nich czytelnik ma ochotę poznać, a niektórych wysłać na Syberię.

Jak łatwo się domyślić Droga po dziecko to urocza i przezabawna komedia, ale nie tylko. Autorka porusza temat uprzedzeń rasowych, pokazuje, że we współczesnym świecie, wśród wykształconego społeczeństwa dalej krążą stereotypy nie mające związku z rzeczywistością. 

Sinead Moriaty, podobnie jak jej bohaterowie, pochodzi z Irlandii. Jej inspiracją do pisania była jej matka, autorka popularnych książek dla dzieci. Droga po dziecko jest pierwszą napisaną przez nią książką. Ale nie ostatnią. Przez ostatnie lata Sinead Moriaty napisała trzy kolejne powieści.

Droga po dziecko to przesympatyczna czytadło, które zaskakuje czytelnika coraz to nowymi absurdami i kłopotami przed jakimi stają bohaterowie. Wciąga, bawi, nie pozwala się oderwać i sprawia, że kibicujemy Emmie i Jamesowi. Doskonała lektura na nadchodzące ponure wieczory.

2 komentarze: