sobota, 18 sierpnia 2012

Kolejne żony Henryka VIII. "Dwie królowe"

Ostatnio pisałam o kolejności w jakiej byłoby najsensowniej czytać cykl tudorowski. Oczywiście: szewc bez butów chodzi. Właśnie skończyłam lekturę Dwóch królowych, książkę idealnie z jego środka. Nie ratuje mnie nawet fakt, że jakiś czas temu czytałam Kochanice króla, a bardzo dawno Kochanka dziewicy bo dalej ta moja lektura nie ma sensu. Tak to jednak jest jak korzysta się z biblioteki.

Dwie królowe to opis dworu z ostatnich lat panowania Henryka VIII. Wydawca na okładce umieścił zdanie: dwór Henryka VIII w cieniu szafotu. I oddaje ono klimat zarówno książki jak i społeczeństwa, które drżało przed kolejnymi szaleństwami władcy.

Po śmierci kolejnej, trzeciej żony, król poszukuje następnej kandydatki na królową Anglii i matkę jego potomstwa. Jego wybór pada na księżną Annę Kliwijską, kobietę, którą zna tylko dzięki portretowi mistrza Holbaina. Oboje bardzo szybko rozczarowują się tym małżeństwem.

Narratorkami powieści są trzy kobiety: królowa Anna, Katarzyna Howard (późniejsza królowa Katarzyna) i Jane Boleyn. Pierwsza z dwóch królowych, Anna, przybywa do Anglii z jednego z niemieckich księstw. Słabo mówi językiem swojego nowego narodu, jej stroje budzą śmiech na dworze swą cnotliwością, a purytańskie zasady nie przystają do rozpustnego otoczenia Henryka. Z kolei Katarzyna to "głupia gęś", jak mówi o niej rodzina- piętnastolatka i dworka królowej Anny. Słodka istota, której największym zmartwieniem jest niedostateczna ilość sukni i czepków. Trzecia kobieta, Jane Boleyn, jest na dworze od zawsze. Służyła już Katarzynie Aragońskiej; składała zeznania, które pozwoliły skazać jej męża Jerzego i szwagierkę Annę Boleyn; towarzyszyła również kolejnej monarchini. Wraca wraz z nową władczynią jako szpieg swego wuja, księcia Norfolk,  żeby pilnować interesów Howardów.

Tak jak różne są bohaterki powieści, tak różny jest sposób ich opowiadania. Anna patrzy na świat poważnie, stara się być dobrą żoną i królową; Katarzyna tyle samo uwagi poświęca nowej sukience jak i usunięciu królowej; z kolei Jane niejako stoi za wszelkimi intrygami jakie mają miejsce w otoczeniu Henryka przez co jej relacja pokazuje nam inną stronę pałacowego życia. Philippa utworzyła swoje postacie tak różnymi, że bez patrzenia na imię w nagłówku rozdziału, po pierwszych kilku zdaniach wiemy komu tym razem oddała głos.

Dwie królowe to kolejna powieść autorstwa Philippy Gregory po którą sięgnęłam i na pewno nie ostatnia. Po raz kolejny autorce udało się przenieść czytelnika na dwór Tudorów i, pomimo tego, że zakończenie raczej nie było tajemnicą, obudzić w nim emocje. Z całego serca kibicowałam królowej Annie przy wchodzeniu w nowe środowisko, a także nie wierzyłam w głębokie uczucia Jane do zmarłego męża. Jak dla mnie to sztuka- napisać książkę, która wciąga niesamowicie chociaż jej finał można sprawdzić w Wikipedii. 

Po raz kolejny muszę też przyznać, że autorka potrafi uchwycić świetnie nie tylko charaktery przedstawianych osób, ale wszelkie drobiazgi, które składają się na ich życie. Z jednej strony dostajemy dość dokładny opis pomieszczeń, czy strojów, z drugiej jest on tak barwny, że nie przytłacza i wtapia się w całą akcję niezauważenie.

Dwie królowe to następna powieść, którą polecam wszystkim. Jest tam i intryga, i zbrodnia, i humor i spora dawka historii Anglii w przystępnej formie. Niecierpliwie czekam kiedy wpadną mi w ręce kolejne części cyklu.



12 komentarzy:

  1. ja już niedługo zaczynam czytać chronologicznie :) nie mogę się doczekać :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara! Mnie do pełnej kolekcji brakuje dwóch tomów- wtedy też przeczytam chronologicznie!

      Usuń
  2. Ja właśnie skończyłam czytać Kochanice króla. Idealnie byłoby teraz sięgnąć po tę książkę, ale gdzie ja ją znajdę?...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się w bibliotece uniwersyteckiej udało :)

      Usuń
  3. zapowiada się ciekawie, może kiedyś po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie spotkałam jeszcze ani jednej książki z tej serii, ale widzę, że musi się to zmienić. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli choć trochę lubisz powieści historyczne to zdecydowanie!

      Usuń
  5. Koniecznie muszę poznac się z twórczością tej autorki, spotykam same pochwały:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka idealnie wpisuje się w klimaty, jakie lubię. Powieści historyczne to jedna z moich ulubionych dziedzin literackich. Bez wątpienia muszę się zapoznać z proponowaną przez Ciebie książką.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak tylko ktoś się waha albo już czuje że musi przeczytać to polecam gorąco. Nie zaczynałabym jednak od "Dwóch królowych" gdyż np. Jane Boleyn w powieści poprzedniej czyli "Kochanicach króla" była dość wyraźnie zarysowana i tutaj autorka bazuje na stworzonej wtedy postaci i tym co czytelnik o niej wie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam co raz większą ochotę na książki tej autorki. Tym bardziej, że ich tematyka dotyczy Tudorów i króla Henryka VIII. Ich historia interesuje mnie już od dłuższego czasu, a to za sprawą mojego ulubionego serialu o tej tematyce :) Mam do niego spory sentyment :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie serial rozczarował. Może dlatego że wcześniej czytałam i oglądałam "Kochanice króla" i przywykłam do tamtych aktorów i dynamiki. Jakoś ci serialowi do mnie nie przemawiali. Poddałam się po pierwszym sezonie.

      Usuń