wtorek, 13 sierpnia 2013

Na deskach londyńskich teatrów. "Sekretna miłość Szekspira".

Znowu powracam do tudorowskiej Anglii. Tym razem do czasów Elżbiety I, a nie jej ojca, jak to zwykle bywa. I nie na królewski dwór, ale do niewielkiej miejscowości nad Avalonem i na sceny Londynu.

Tych, którzy mieli nadzieję, że książka ta była inspiracją dla twórców filmu Zakochany Szekspir muszę od razu wyprowadzić z błędu. Sekretna miłość Szekspira jest historią jego uczucia do Anne, kobiety, którą w tajemnicy poślubił. To ona opowiada nam historię ich zakazanej miłości.

Willa i Anne poznajemy, jako mieszkające obok siebie dzieciaki. Od najmłodszych lat łączy ich ogromna przyjaźń. Zostaje ona nadwątlona przez tragedię, która ich dotyka i która sprawia, że rodziny postanawiają ich rozdzielić. Od tego momentu kolejne lata będą się składać z rozstań i powrotów. Młodzi będą przechodzić od miłości do nienawiści po to by w końcu stanąć potajemnie przed ołtarzem. I w tym momencie historia mogłaby mieć szczęśliwe zakończenie gdyby nie to, że kilka dni później William bierze drugi ślub. Z jeszcze jedną Anne- kobietą wybraną mu na towarzyszkę przez rodzinę, kobietą, która nosi jego dziecko. Jego pierwsza żona, nie mogąc znieść całej sytuacji, przeprowadza się do Londynu, gdzie znowu los zetknie ją z niewiernym ukochanym, a także sprawi, że stanie się ona częścią trup teatralnych, dla których pisze Will.

Cała ta miłosna historia osadzona została na tle konfliktów politycznych i religijnych jakie targały XVI- wieczną  Anglią. Anne jest zafascynowana postacią Elżbiety I. Jako mała dziewczynka miała okazję ujrzeć królową i od tego czasu stała się jej gorliwą "wyznawczynią". Z kolei Szekspir wychowywał się w rodzinie związanej z katolicyzmem i spiskami antykrólewskimi. Już w młodości patrzył jak jego bliscy zostali aresztowani i straceni. Stąd też jego uczucia do władczyni są zdecydowanie negatywne.

Dzięki temu, że akcja Sekretnej miłości Szekspira nie toczy się na królewskim dworze lecz na ulicach Londynu czy w pobliskich miejscowościach, mamy okazję podejrzeć jak żyła elżbietańska Anglia. Autorka wprowadza czytelnika w świat teatrów, ich wzajemnej rywalizacji, zabiegania o możnych mecenasów i ubóstwa, które wiązało się z ich brakiem. Pochyla się również nad kwestią kobiecą. Począwszy od wydawanej siłą za mąż nastolatki, poprzez kobiety handlujące na ulicach różnymi drobiazgami, aż do żony karczmarza, która marzy o urodzeniu żywego potomka. Przez większość twórców ten świat jest pomijany. Jeżeli czytamy o kobietach to o tych, które osiągnęły sukcesy na królewskim dworze. Reszta stanowi jedynie tło. Tym razem jest inaczej co sprawia, że książka ta jest wyjątkowa. Sama Anne jest osobą przebojową, potrafiącą zaryzykować, wychodzącą poza konwenanse.

Drugą rzeczą, której nie da się nie zauważyć są liczne odwołania w treści do dramatów napisanych przez Szekspira. Anne znajduje w nich fragmenty swojego życia, co często wręcz doprowadza ją do furii. Jest ona zarówno Julią, jak i Katarzyną

To co najbardziej zaskoczyło mnie w tej książce to informacja, że dwie żony Williama Szekspira nie są tylko wymysłem aktorki, ale ich istnienie znajduje potwierdzenie w dokumentach. Karen Harper już swoją pracę magisterską poświęciła jednemu z dzieł tego dramatopisarza. Od tego czasu jej zainteresowanie czasami Elżbiety I jedynie wzrosło. Zgłębiała liczne źródła z tego okresu, dalej też starała się jak najwięcej dowiedzieć o samym Szekspirze. Z połączenia tych dwóch, interesujących ją, tematów powstała Sekretna miłość Szekspira. Nie jest to jej jedyna historyczna książka. Stworzyła ona całą serię powieści, których akcja toczy się w czasach Tudorów. Jest także autorką licznych romansów. Niestety z kilkudziesięciu jej książek tylko ta doczekała się tłumaczenia na język polski.

Sekretna miłość Szekspira to książka dla wszystkich, którzy są już zmęczeni królewskimi intrygami, ale nie chcą się rozstawać z tudorowską Anglią. Ale nie tylko dla tych. To piękna i wciągająca historia miłosna, a także opowieść o kobiecej sile i odwadze. Polecam gorąco.

6 komentarzy:

  1. Od dawna mam na półce tę książkę, ale jakoś nie mogę się za nią zabrać! Chyba w końcu będę musiała to zrobić. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekleństwo posiadanych książek- zawsze są ostatnie w kolejce do przeczytania :) Ale tę warto przepchnąć gdzieś na początek.

      Usuń
  2. O rany, gdzieś ty wypatrzyła taka perełkę? Już sobie zapisuję i zaczynam jej poszukiwać!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewne skusiła mnie okładką w bibliotece. W ten sposób trafiam na najciekawsze książki :)

      Usuń
  3. Zakochanego Szekspira uwielbiam, a i taką książkę chętnie przeczytam, rzeczywiście perełka, bo te tudorowskie intrygi faktycznie są trochę męczące i ja obecnie od nich wzięłam urlop:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam już dość dawno i w sumie zdążyłam zapomnieć o tym, że miałam napisać recenzję tej książki. Mam sporo zastrzeżeń, ale ogólnie mi się podobała. Trochę za dużo sentymentalizmu, ale równoważy go spora ilość ciekawych faktów i odniesień do rzeczywistej historii. Całkiem niezła ta książeczka. Tylko zawsze, gdy patrzę na jej okładkę, nie mogę wyjść z podziwu nad ignorancją grafika. Takich sukien nie nosiło się za czasów Szekspira, ta ilustracja pokazuje dziewczynę XIX-wieczną, bez dwóch zdań :)

    OdpowiedzUsuń